H&M fashion by Stylomaniak.com

Temat: [pogadajmy] czyli co dziś robiłeś rowerowego - reaktywacja cz. 4
Szkoda Ciebie, rowerka, właściciela i Golfa. Ale koleś młody - może miał nie w "pełni" sprawny samochód sprowadzony powiedzmy z Niemiec :rolleyes: ..... Sam nie chciał kłopotu. Dla żadnej ze stron. Pozdrawiam !

P.S. A ja i tak zostanę przy swojej zwykłej Deorce. Abeya za 8 zł jest wporządku, to i Deore mi podpasuje :)

P.S. heavy_puchatek - ja wczoraj pisałem 90 minutowy test a'la matura próbna z polaka, gdzie miałem opisać Werter'a ( cechy, zachowania, stosunek do pewnych rzeczy, uczuć, itd. ) z powieście J.W. Goethego "Cierpienia Młodego Wertera". Napisałem 457 słów na "przepisowe" minimalne 250 :) Uwierz mi - z tym językiem nie jest tak źle. Dla mnie matma jest mi nie potrzebna : ja nie będe w sklepie stał przy ciastkach i oznaczał je jako : 3xkwadrat, 4x, W(-3). Dlatego jestem zbulwersowany, że w klasie hum. mam jeszcze jakiekolwiek przedmioty a'la matma, chemia, biola :(

Źródło: forumrowerowe.org/index.php?showtopic=32789



Temat: Co was dzisiaj spotkało??
Przeżyłam dzisiejszy dzień co już można uznać za sukces!!!
Test z polskiego okazał się znośny, a klasówke z historii jakimś cudem napisałam więc nie jest tak źle.
Na poniedziałek muszę przeczytać "Fausta" i "Cierpienia młodego Wertera" (Coś czuje że się nabawię wstrętu do Goethego) , dodatkowo muszę się wreszcie zabrać za tą moja próbną maturę z polskiego, bo czas ucieka a ja jestem w lesie.
Zapowiada się pracowity weekend...
Źródło: archwium.linkinpark.pl/forum/viewtopic.php?t=197


Temat: Co aktualnie czytacie?
" />
">Wiem, że popiszę się elokwencją ale : pffffffff ! Jak wy możecie? Co rusz spotykam się z takimi opiniami i zaprawdę nie potrafię ich zrozumieć, mimo, że jestem tolerancyjna . Ja wiem, że de gustibus..., ale dlaczego wszyscy to samo?
Jesteśmy biednymi, ograniczonymi ludzikami, nie potrafiącymi docenić geniusze Sienkiewicza. Wystarczy?
Jakby co "W pustyni i w puszczy" czytało mi się stosunkowo miło .

">która najpierw robi super-wypaśnie dogłębny sprawdzian ze znajomości treści, z którego nie da sie wycisną na więcej niż 3
Przekleństwo. To nie fair. Czasami nie każdy ma czas przeczytać książkę w terminie. Pamiętam jak to było u mnie. Na piątek mieliśmy przeczytać "Cierpienia młodego Wertera". Książka w gruncie rzeczy przyjemna, do tego krótka. W dni robicze mi się nie chciało i miałem mało czasu, uznałem, że skoro w piątek jest jedna lekcja polskiego, to książkę przeczytam w weekend. I co? Oczywiście w piątek baba zrobiła test ze znajomości książki. Grr...

Hm... Najlepsze jest to, że nam, zwykłej klasie o profilu inf-mat, polonistka kazała czytać "Mistrza i Małgorzatę" w frugeij klasie xD. Książka zacna i gorąco polecam, ale do jasnej ciasnej, na co nam to było?
Źródło: anduina.net/viewtopic.php?t=531


Temat: Lektury - terminy
Zgodnie z zapowiedzią

7. I - test ze starozytności (to tak tylko tytułem przypomnienia)
8. I - Mistrz i Małgorzata - możliwe że jakieś temaciki po feriach będą + praca pisemna
4. II - Listy starego diabła
18. II - Cesarz
3. III - Makbet
26. III - Cudzoziemka
20. IV - Potop
29. IV - Świętoszek
18. V - Robinson
3. VI - Cierpienia młodego Wertera

i nie ma zmiłuj się, nie ma to jak być humanistą


i tak was lubię
Źródło: human.gfo.iq.pl/forum/viewtopic.php?t=366


Temat: Reforma edukacji a rzeczywistość w polskich szkołach rozliczmy też poprzednie ekipy

Pierwsze 3 klasy podstawowe to jest przedłużenie przedszkola. Kształcenie elementarne? Przecież czytać, pisać, dodawać i odejmować to mogliby z powodzeniem nauczyć rodzice, i to w krótszym czasie i lepszych warunkach. Część pierwszaków umie pisać na swój sposób, zanim pójdzie do klasy 0, a pozostali uczą się od podstaw. Najbardziej wybitni mają problemy nawet z czytaniem przez całą podstawówkę. Nie można wymagać od rodziców, aby sami przygotowali dzieci do szkoły, ale za to można poważniej podejść do tego w klasach 0 (czy są potrzebne, to już inne zagadnienie).


jakichś dziwnych podziałów na grupy "początkującą" i "zaawansowaną", różnych języków obcych itp. W zasadzie tak. Wspomniałem o braku synchronizacji nauczania języka obcego. Teraz uczeń będzie miał do wyboru język obowiązkowy? :damage_wall: Taka sytuacja doprowadzi do tego, że nie będziemy znać podstaw żadnego w stopniu, aby sprawnie porozumieć się tekstowo ani głosowo. Może jestem w błędzie, ale nie... przecież angielski to język międzynarodowy! Czy ktoś tu nie lobbuje, aby więcej zarobić na kursach?

Widzę w praktyce, że podział na grupę "początkującą" i "zaawansowaną" jest tylko po to, aby posegregować uczniów wg stanu ich wiedzy (1 test jej nie sprawdzi!). W rzeczywistości może być odwrotnie. Wszelkie pomoce naukowe i podręczniki i tak muszą być identyczne. Podział ma sens tylko wtedy, gdy są osoby w klasie z zaległościami (bo mógł mieć np. niemiecki lub rosyjski).

Lektury - nierozwiązana zagadka reform?
Przeglądałem informator maturalny. Na poziomie podstawowym obowiązują prawie wszystkie lektury. Kto ich nie czytał, ale potrafi rozumieć tekst, powinien zdać. Komu zależy na wyższym wyniku, musi znać szczegóły.

Obecnie na profilach mat-* nie ma czasu na przeczytanie do końca wszystkich lektur. No, chyba że ktoś w każdej wolnej chwili czyta książki i zaniedbuje inne przedmioty. Ostatecznością są wakacje, ale kto wtedy ma na to ochotę?


Język polski to powinien wyglądać jak język polski, a nie literaturoznawstwo Popieram. Pełny zakres lektur powinni czytać uczniowie na profilach humanistycznych. Czy ktoś z tego forum przeczytał w całości Potop albo Lalkę?

Nie znam oficjalnej listy lektur. Z większych w LO przerobiliśmy:
* Mity (sięganie na siłę do antycznych wierzeń)
* Król Edyp [S]
* Makbet [O]
* Świętoszek [B]
* Cierpienia młodego Wertera [R]
* Król Olszyn [R]
* Giaur [R]
* Pan Tadeusz [R]
* Konrad Walenrod [R]
* Dziady [R]
* Kordian [R]
* Potop [P]
* Lalka [P]
* Zbrodnia i kara [P]
* Nad Niemnem [P]
* Gloria victis [M]
* Chłopi cz. I [M]
* Wesele [M]
* Jądro ciemności [M]
* Ludzie bezdomni [M]
* Przedwiośnie [D]
* Granica [D]
* Ferdydurke [D]
* Dżuma [W]
* Tango [W]

Mam nadzieję, że czegoś nie pominąłem. Wymieniłem tylko pozycje książkowe. Pominąłem utwory, które można z powodzeniem zmieścić w podręcznikach (wiersze, legendy, pieśni, treny, sztukę, filozofię, opowiadania, fragmenty opracowań naukowych). Na pierwszy rzut oka może się zdawać, że nie jest ich dużo. W praktyce to wygląda inaczej. Najwięcej lektur jest w romantyzmie [R], pozytywizmie [P] i modernizmie [M]. W przypadku mojego LO co najmniej 10 lektur pozostało do omówienia w III klasie, pomijając inne utwory, np. wiersze. Nie ma czasu na wszystko. Listę lektur dla poziomu podstawowego należy zredukować albo zmienić formę zapoznawania się z nimi (fragmentowanie też nie jest najlepszym pomysłem). Część książek można bezpiecznie usunąć. Kto nawet przeczyta, zazwyczaj sięga do opracowań i streszczeń, aby przyswoić informacje, z których będzie kartkówka, odpowiedź...

A ludzie zasad poprawnej polszczyzny nie znają.

Teraz dobre strony. W porównaniu do gimnazjum dopiero w LO zaczyna się prawdziwa podróż po epokach literackich. Chronologicznie. Poznajemy także filozofię, sztukę, poglądy twórców i okoliczności (trochę historii, sytuacji na świecie) każdej z nich. Łatwiej wszystko zapamiętać i posegregować w pamięci. W efekcie podczas omawiania literatury mamy podstawy teoretyczne. :)


Takie przedmioty jak WOK czy PO w ogóle usunąć z programu. WOK jest rzeczywiście niepotrzebny (większości nauczysz się w lepszej formie na polskim lub na historii). Pewnie go nie wycofają, bo nagle nauczyciele straciliby pracę. Co do PO - spokojnie wystarczy 1 godzina zamiast 2 - należy postawić głównie na praktykę. Chyba jest niewielu nauczycieli, którzy potrafią przekazać umiejętności. To ma być przecież przeszkolenie z zakresu obronności i ratownictwa, a nie obijanie się (w tym profesorów) tylko po to, aby wystawić jakieś oceny.


Interesuje go informatyka - no to dajcie mu informatykę (prawdziwą, a nie licealną), matematykę i fizykę W dobrych szkołach z matematyką i fizyką nie ma problemu. Są na wysokim poziomie. Niestety, informatyka jest wciąż przedmiotem zacofanym w Polsce. Mamy tylu świetnych programistów tylko dlatego, że uczą się sami albo na dobrych uczelniach.
Użytkownik WebCM edytował ten post 13 kwiecień 2010 - 18:17
Źródło: forum.purepc.pl/index.php?showtopic=322656